Denikin

Denis Mancew (Denikin / Деникин) urodził się 21 stycznia 1989 roku w Kazaniu. Dorastał w muzycznej rodzinie. Jego ojciec, Wadim Mancew, znany jako NikaDim, był już wtedy doświadczonym kompozytorem i muzykiem studyjnym. To właśnie on wprowadził syna w świat estrady. W 2000 roku obaj stworzyli projekt „Denikin” – rodzinne przedsięwzięcie, w którym Denis śpiewał, a Wadim odpowiadał za całość muzyki i tekstów.

Wadim Mancew miał za sobą bogatą drogę zawodową. Pochodził z Kurska, ukończył szkołę muzyczną w klasie bajanu, a później studia pedagogiczno-muzyczne. Podczas służby wojskowej trafił do orkiestry wojskowej, co dało mu pierwsze doświadczenia sceniczne. Po powrocie przeniósł się do Kazania. Studiował tam reżyserię w Instytucie Kultury i jednocześnie pracował w filharmonii. Pod koniec lat 80. wyjechał do Moskwy, gdzie współpracował z wieloma artystami estradowymi, m.in. z zespołami towarzyszącymi Renatowi Ibragimowowi i z grupą „Интеграл”.

Gdy Denis zaczynał, rosyjska estrada szybko się zmieniała. Po erze dużych zespołów lat 80. nadszedł czas małych, zwinnych produkcji studyjnych, które reagowały na nowe gusta słuchaczy. W takim klimacie współpraca ojca i syna nie była wyjątkiem. Podobne duety pojawiały się częściej, choćby Oleg Gazmanow i jego syn Rodion.

W 2001 roku ukazał się pierwszy album Denisa – „Партизан” („Partizan”). Zaprezentowana na nim muzyka była lekką mieszanką dziecięcego popu, prostych elementów rocka i „podwórkowej” estetyki: bezpretensjonalnej, opartej na humorze i codziennych obserwacjach. Jedną z najbardziej zapadających w pamięć piosenek jest „Czuma”. To opowieść z perspektywy nastolatka, który widzi w dziewczynie zarówno urok, jak i źródło frustracji. Marzy o Paryżu i Bermudach, choć na co dzień krąży między second handem a kinem.

Muzycznie album opierał się na chwytliwych refrenach, krótkich zwrotkach i prostych aranżacjach typowych dla przełomu wieków: elektronicznych podkładach, równym beacie i łatwych do zapamiętania melodiach. Dzięki temu całość brzmiała świeżo, lekko i przebojowo.

Dziś, po prawie 25 latach, nagrania Denisa nie są tylko dokumentem wczesnych lat 2000 na rosyjskiej scenie dziecięcej. To także ciepła, nostalgiczna podróż do czasów własnego dzieciństwa i życia na blokowiskach przełomu lat 90. i 2000. Mimo upływu czasu te proste melodie nadal potrafią wywołać uśmiech.

By Cezary

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *